Każdego roku tysiące osób w Polsce słyszy diagnozę nowotworu krwi. Dla wielu z nich jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczepienie szpiku od niespokrewnionego dawcy. Problem w tym, że znalezienie genetycznego bliźniaka bywa niezwykle trudne — czasem wymaga przeanalizowania milionów potencjalnych dawców.
Historia Pawła
Paweł ma 40 lat. Urodził się w Bukownie, a obecnie mieszka w Świeciu. Od 19. roku życia służy w wojsku. Najważniejszą częścią jego życia są jednak żona i córka Emilka. Narodziny córki wspomina jako jeden z najszczęśliwszych momentów — to wtedy po raz pierwszy wziął ją na ręce.
Przed chorobą jego dni wypełniała praca i czas spędzany z rodziną. Po godzinach odpoczywał z żoną i córką, wspólnie planowali wyjazdy i spędzali razem czas.
Na początku września u Pawła zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Od tego momentu jego codzienność to szpital, izolacja i leczenie. Największą nadzieją pozostaje chemioterapia oraz przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego, na którego Paweł wciąż czeka.
Najbardziej tęskni za bliskimi. W trudnych chwilach siłę daje mu myśl, że znów będzie mógł przytulić córkę. Jak sam napisał, marzy o życiu sprzed choroby — nie o niczym niezwykłym, lecz o powrocie do żony i córki.
Jak zostać dawcą?
Rejestracja w bazie DKMS jest prosta i bezpłatna. Wystarczy zamówić pakiet rejestracyjny przez stronę internetową, pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka za pomocą patyczka i odesłać kopertę. Cały proces można przeprowadzić z domu.
Warto obalić jeden z najczęstszych mitów: pobranie szpiku w około 90% przypadków przypomina nieco dłuższe pobranie krwi z żyły i nie ma nic wspólnego z nakłuwaniem kręgosłupa. Organizm dawcy szybko regeneruje pobrane komórki.
Dla Pawła znalezienie zgodnego dawcy może oznaczać powrót do rodziny i życia, za którym tak tęskni. Szczegóły dotyczące rejestracji dostępne są na stronie dkms.pl.
Źródło: Miasto Bukowno
Fot. m.facebook.com











